niedziela, 27 stycznia 2013

Kolorowe szaleństwo

Tak, tym razem zaszalałam. Może nawet za bardzo... ale na stonowaną elegancję przyjdzie kiedyś jeszcze czas. Na razie mam szaleństwo w kolorze i energetyczną bombę. I dobrze mi z tym!

Więcej zdjęć jutro.

7 komentarzy:

  1. Ja jeszcze do tego szaleństwa w kolorze dorzuciłabym kostkę gorzkiej czekolady, kubek herbaty, książkę i ... wygodny fotel. No ale to tylko moja wersja:))))

    Pozdrawiam
    Tomaszowa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwie... to ja też :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Takie szaleństwa są dobre, twórcze i dodające energii, w te zimowe dni :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Goździki - szlagierowe kwiaty PRL-u. U mnie w kolorze kremowej brzoskwini, bo kolor srogą zimą bardzo potrzebny jest:) Na gorzką czekoladę, kubek z herbatą i książkę w fotelu również jestem chętna:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moniko, Tobie to się wszystko z jednym kojarzy ;)
      Oczywiście, ja też to pamiętam. Wtedy na każdą okazję, np. dla pani na Dzień Nauczyciela, kupowało się standardowo trzy czerwone, bo nic innego nie było. A teraz kupujemy dla siebie, bo są ładne :).

      Usuń
    2. No jakoś ten PRL chodzi za mną, ale zgadzam się - goździki są ładne, i pachną jak te przyprawowe, zauważyłaś?

      Usuń

Dziękuję za Twoje słowo.
Komentarze są moderowane ze względu na spam. Nie cenzuruję opinii.