niedziela, 10 marca 2013

Przedwiośnie...


Mgła opanowała okolicę. Ogród jest jak otulony watą. Do domu jadę, jakbym poruszała się w mleku. Osiedlową drogę znajduję na wyczucie. Na pewno dobrze skręciłam? Nic nie widzę... Ach tak, stromo w dół, ostry zakręt i pod górkę - za chwilę będę u siebie.




Tęsknię za prawdziwą wiosną, ale czekam cierpliwie. Przygnębia mnie tylko to, że zawsze znajdzie się ktoś, kto jest gotowy wyprzedzać na podwójnej ciągłej przy widoczności 30 m...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twoje słowo.
Komentarze są moderowane ze względu na spam. Nie cenzuruję opinii.